To już ostatni dzień w Medjugorju. Dlatego po rannej Mszy św. udaliśmy się by nieco odpocząć do delty Neretwy.
Rzeka ta stworzyła niesamowity kanion wśród gór Dynarskich, zaś przy ujściu tworzy rozleglą deltę z licznymi kanałami nawadniającymi plantacje granatów, oliwek i innych owoców.
Mieliśmy okazję podziwiać te piękne tereny płynąc wśród kanałów tradycyjną łodzią wśród trzcinowych wybrzeży i licznie unoszących się na wodzie lilii wodnych. Zaś w gospodarstwie agroturystycznym kosztowaliśmy m. in. regionalny brudet, w którym jednym ze składników były pieczone żaby... ;)














