"Otwierając lekko powiekę w jeszcze ciemnym pokoju, oświetlonym tylko blaskiem księżyca będącego w pełni, uświadomiłem sobie, że dzisiaj jednak nie muszę iść do szkoły... " - w taki oto niemal romantyczny sposób można by rozpocząć opowieść o wyjeździe do Częstochowy na wspólne spotkanie Rodziny Szkół im. św. Jana Pawła II, na który udali się uczniowie klas III naszego gimnazjum...
W spotkaniu wzięło udział ponad 500 szkół z których przyjechało ok. 20 tysięcy uczestników. Mszę św. na wałach jasnogórskich celebrował Nuncjusz Apostolski w Polsce abp Celestino Migliore wraz z bpem Henrykiem Tomasikiem z Radomia, oraz księżmi, którzy przybyli z całej Polski wraz z grupami młodzieży.
Ks. Nuncjusz przywołując słowa św. Pawła: "Dzieci bądźcie posłuszne w Panu swoim rodzicom..." wskazywał, że:
"dzieci są wezwane do posłuszeństwa, nie dla samego posłuszeństwa - czyli relacji zależności, ale dlatego, że także ich rodzice i wychowawcy są posłuszni Panu i w Panu wykonują swoje zobowiązanie do wychowywania i nauczania. To ich zobowiązanie daje im prawo do bycia słuchanym. To ich zobowiązanie daje im prawo do bycia słuchanym.
Patrząc z tego punktu widzenia na zobowiązanie do posłuszeństwa ze strony dzieci, uczniów, młodych, widzimy, jakie ono ma wyjątkowe znaczenie. To tak, jakby im powiedzieć: bądźcie posłuszni waszym rodzicom i nauczycielom, bo także oni, ze swej strony, są posłuszni Panu, żyją w głębokim zjednoczeniu z Nim i nie mogą nie chcieć waszego dobra. Jest to ważne także dla rodziców i wychowawców. Oni nie są powołani do tego, aby nauczać swoich własnych opinii, ani żeby decydować, co dzieci czy uczniowie powinni myśleć i robić; oni są powołani, aby prowadzić dzieci i uczniów do słuchania Pana. Jeśli nie podążamy za naszymi kaprysami, za naszymi zamysłami i marzeniami o wielkości, ale za Jezusem, to staje się logiczne, że dla naszych uczniów i dzieci będziemy chcieli dobra i tylko dobra.
____
Wychowywać nie znaczy wpajać poglądy i utrwalać schematy myślowe w celu solidnego zakotwiczenia dzieci i uczniów w rzeczywistości rodziny i tradycji społecznych. Oznacza raczej służyć pogłębianiu ich osobistych i wspólnotowych związków z Jezusem. Tych związków, które oni już w jakiś sposób zainicjowali, nawet, jeśli w tym wieku nie jest się jeszcze w pełni dojrzałym na duchu i umyśle. I to właśnie z tego powodu święty Paweł wzywa: „A wy, ojcowie, nie pobudzajcie do gniewu waszych dzieci, lecz wychowujcie je, stosując karcenie i napominanie Pańskie”. Dzieci i młodzież już posiadają związek z Jezusem. I ten związek winien być pogłębiany. Dla Pawła wychowywać znaczy: towarzyszyć i pomagać dzieciom i młodzieży w ich przeżywaniu własnego związku z Bogiem, w postawie rozeznania i szacunku dla Bożych planów, które On ma względem każdego z nas."














