W sierpniu do Chaty na Zagrodach zawitali rowerzyści.
W związku z trudną sytuacją epidemiolgiczną szusowanie na rowerach trasami rowerowymi, których w okolicach Czarnego Dunajca jest pod dostatkiem, oraz po polnych drogach i leśnych ostępach wydaje się optymalną formą wypoczynku.
Sami uczestnicy piszą:
"Poznaliśmy wiele ciekawych tras rowerowych, oraz polnych dróg pełnych niespodzianek...
Gdy sił nie wystarczało na kolejną wyprawę odnawialiśmy drogę do kapliczki. za to ksiądz nam odpłacał takimi atrakcjami, jak: strzelanie z wiatrówki, liczne ogniska, czy spanie pod namiotami..."














