W kolejnym etapie naszej podróży do Rio oglądaliśmy nie tylko największe, ale i zarazem przepiękne wodospady Iguazu.
Udało się nam je zobaczyć zarówno od strony argentyńskiej, jak i brazylijskiej.
Osobiście spacerując po wąskich kładkach i mostkach, często wśród drodnych kropel wody rozpryskującej się wszędzie wokół zastanawiałem się; dlaczego Pan Bóg tak bardzo głęboko okrył przed nami takie cuda natury??? Przecież to sam środek lasu tropikalnego gdzieś w środku Ameryki Łacińskiej. I dzieląc się tym pytaniem z uczestnikami grupy, wspólnie doszliśmy do wniosku, że chyba dlatego, abyśmy jako ludzie ich nie zniszczyli, i musieli dołożyć trochę trudu i starań, aby je zobaczyć i doznać zachwytu...
