Jednym z piękniejszych dni naszego obozu była ostatnia niedziela. Po śniadaniu wypłynęliśmy łajbą w rejs na wyspę Korčula. Przy pięknej słonecznej pogodzie podziwialiśmy Chorwację tym razem od strony morza.
Na samej wyspie mieliśmy szczęście uczestniczyć we Mszy św. w katedrze św. Marka.
W drodze powrotnej na statku miał miejsce tzw. fish-picnik, ryba zmakowała znakomicie w trakcie powrotnego rejsu.
Czytaj więcej: Rejs na Korčulę
- Szczegóły
- ks. Tadeusz
W szóstym dniu naszego obozu udaliśmy się na wycieczkę do Dubrovnika.
Po drodze podziwialiśmy przepiękne krajobrazy w delcie Neretwy - jednym z niewielu płaskich miejsc w Chorwacji, będące miejscem plantacji winorośli i upraw innych owoców i warzyw.
- Szczegóły
- ks. Tadeusz
Środa była dniem naszej pielgrzymki do Medjugorie. Po przekroczeniu granicy z Bośnią i Hercegowiną dojechaliśmy na miejsce i udaliśmy się na górę objawień odmawiając różaniec.
Ważnym punktem wyjazdu była także wizyta we wspólnocie Cenacolo, gdzie wysłuchaliśmy świadectw mlodych chłopaków, którym się udało wyjść z nałogów. Uczestniczyliśmy następnie we Mszy św. w języku polskim wraz z innymi grupami przybyłymi z Polski.
Po południu udaliśmy się nad piękne wodospady Kravica na chwilę relaksu...
Czytaj więcej: Modlitwa w Medjugorie
- Szczegóły
- ks. Tadeusz
Drugi dzień naszego pobytu w Drveniku spędziliśmy na plaży.
Słońce tym razem trochę słabiej operowało, ale dla nas niezbyt przyzwyczajonych do tak wysokich temperatur, to nawet było lepsze. Wieczorem odprawiliśmy Mszę św, w której wzięli udział również tyryści ze Śląska i z Czech, z którymi razem spędziliśmy pogodny wieczór.
Czytaj więcej: Na plaży: Drvenik - Sučuraj
- Szczegóły
- ks. Tadeusz
Chociaż aura w czasie podróży nie szczędziła nam deszczu, to jednak Riwiera Makarska powitała nas gorącym słońcem o cudownymi widokami.
Rozpoczęliśmy już obóz kolonijny w Chorwacji. Po dotarciu do malowniczego miasteczka Drvenik w którym zamieszkaliśmy, od razu poszliśmy przywitać się z morzem; tam też odmówiliśmy w samo południe "Anioł Pański" przy akompaniamencie kościelnych dzwonów.
Po zakwaterowaniu i małym odpoczynku udaliśmy się na popołudniowe plażowanie, zaś wieczorem na tarasie hotelowym sprawowaliśmy Mszę św. podziwiając równocześnie zarówno morze jak i góry...
- Szczegóły
- ks. Tadeusz














