Tak piękne i zarazem historyczne miejsce, a w naszym rejonie jednak mało znane. Postanowiliśmy je lepiej poznać i w sobotę 20 września pojechaliśmy pomimo nienajlepszej pogody do Ogrodzieńca.
Po drodze mieliśmy już pierwszą "atrakcję" w postaci ulewnego deszczu. Jednakże już po dojechaniu na miejsce niebo przestało płakać. Pierwszym punktem naszej wycieczki było sanktuarium Matki Bożej Skałkowej w Podzamczu - tuż pod zamkiem w Ogrodzieńcu.
Tam właśnie w kaplicy dobudowanej do skały, przed obrazem Matki Bożej odprawiliśmy Mszę św. Następnie udaliśmy się na zwiedzanie zamku. Najciekawszym miejscem okazały się;
katownia, oraz kręcone schody prowadzące do górnych części zamku. Po odwiedzinach zamku nadszedł czas, aby się nieco posilić; na dziedzińcu zamkowym wszyscy piekli kiełbaski przy ognisku.
To jeszcze nie koniec programu turystycznego; po odpoczynku wielkim powodzeniem cieszyła się zjeżdżalnia rynnowa w pobliskim parku rozrywki. Nieco już zmęczeni dotarliśmy do autokarów, aby... zostalić plecaki i zbędne rzeczy, bowiem czekała nas jeszcze piesza wędrówka na Górę Birów, gdzie został odtworzony kilka lat temu drewniany gród z początków naszej państwowości. Co prawda nie wszyscy mieli wielką ochotę, aby się tam udać, ale widoki, któreśmy mieli okazję podziwiać na całą pobliską okolicę wynagrodziły z pewnością trud wędrówki... ;)
